Apple a design.

Design – to słowo wywołuje coraz więcej emocji w Polsce. dawniej absolutnie nieznane. dziś robi furorę. Zaczynamy zauważać, że dobrze przemyślane i zaplanowane projekty są najlepsze. To one właśnie dają nam pożądany rezultat. Poza Polską pojęcie dobrego designu funkcjonuje już od ponad 50 lat. Cóż lepiej późno niż wcale… Tylko czekam aż Polacy staną na takim samym poziomie jak Amerykanie i zaczą tworzyć produkty takie jak iPhone Apple. Do tego jeszcze niestety trochę brakuje. ale bądźmy cierpliwi. Tymczasem pogadajmy sobie trochę o dobrym designie właśnie. Blog o gigancie z Cupertino zobowiązuje. Nie ma co ukrywać, że marka Apple posiada jeden z najlepszych zespołów projektowych na świecie. I to nie jest tylko moja prywatna opinia. Wiele osób tak uważa, w tym mnóstwo specjalistów. Jednym z nich jest sam Dieter Rams. Niemiecki designer, którego dorobek stał się inspiracją dla głowy zespołu projektowego Apple – Jonathana Ive’a. Anglik złożył swego rodzaju hołd Ramsowi, tworząc produkty tak piękne jak kolekcja Brauna – firmy, dla której pracował Rams. Jeśli ktoś wie o czym mówię, przyzna mi rację – od razu widać podobieństwo. Dieter Rams jest też autorem 10 zasad dobrego designu, na podstawie których pracuje wiele designerów. Nie tylko ci z Apple, ale specjaliści z całego świata. Jednak należy zaznaczyć, że niewiele z nich potrafi dobrze rozszyfrować słowa Ramsa – tak jak zrobił to Sir Jony. Wbrew pozorom nie jest to proste zadanie. Należy spędzić wiele godzin nad danym projektem, aby doszlifować go do takiej perfekcji. Ważna jest tu wiedza i doświadczenie. Także kreatywność. Odrębną sprawą są finanse, często firmy nie zatrudniają zespołu projektowego, gdyż wolą fundusze przeznaczyć na inne sprawy. I to jest właściwie ich błąd. Potwierdza to sukces takich marek jak Braun czy Apple.

Apple a najnowsze trendy.

Ludzie – istotny niezwykle podatne na wszelkiego typu trendy. Jeśli coś załapie, sprzedaje się jak szalone. Powtarzamy to wszyscy bez wyjątku i zazwyczaj bez namysłu. Dlaczego? Bo nie chcemy odstawać od grupy. Bo chcemy być na czasie. Powody mogą być różne… Jednak to nie na nich się dziś skupimy. Dziś chciałbym raczej spojrzeć na temat trendów z innej strony. Nie dlaczego mają prawo bytu, a skąd się tak naprawdę biorą. Skąd się wziął noszenia Ray Banów lub trend zapuszczania długiej brody? Czy kiedyś się nad tym zastanawialiście? Kto tak naprawdę nam to wszystko podpowiada? Kto nam mówi jak mamy postępować, ubierać się czy co posiadać? O to jest pytanie… Długo nad tym myślałem i ostatecznie doszedłem do wniosku, że to giganci biznesów podpowiadają nam to wszystko. Oczywiście mam idealny przykład mieszczący się w tematyce tego bloga. Jakże by inaczej. A mianowicie tabletowi fotografowie! Któż ich nie widział ręka do góry! Ha! Nie ma rąk. Są dosłownie wszędzie. Szczególnie, gdy ciepło i lato. Oj tak. Ostatnio trafiłem nawet na ciekawy artykuł na ten temat. Jak zwykle szukałem czegoś totalnie innego: iPhone wymiana na nowy, a wyskoczyło coś innego: moda na tablet. Czasami sposób w jaki działa Google mnie mocno zastanawia. Ale do rzeczy. Skąd taki trend? Wystarczy spojrzeć na to jakimi tabletami robi się zdjęcia, aby znaleźć winowajcę zamieszania. Oczywiście Apple, bo kto inny… Sam Tim Cook nam to podpowiedział. Prezentując dwa najnowsze modele iPadów skupił się głównie na nowej kamerze. Stworzył wizję iPada jako sprzętu profesjonalnego fotografa. A my ją kupiliśmy. I co? Szalejemy. Śmieją się z nas jedynie zawodowcy, którzy wypowiedź szefa Apple odebrali raczej jako żart… iPad w żadnym stopniu nie może konkurować z profesjonalną lustrzanką i oni to wiedzą. Masa nie… a dla trendu ważna jest masa, nie pojedyncze jednostki.

Apple i ceny aplikacji.

Od zawsze doceniałem Apple za niższe ceny aplikacji. Ostatnio jednak doszły do mnie niepokojące wieści. Ceny w App Storze idą w górę. Sprawdziłem – to prawda. Oczywiście nie mogłem tej sprawy zostawić bez researchu. Zacząłem szukać źródła tej zmiany. I szczerze mówiąc – z początku nie znalazłem… Dopiero, gdy poszukiwałem serwisu, w którym przywrócą mojego iPhone’a do życia i wpisałem frazę: naprawa iPhone Poznań, jako 5 czy 6 z kolei ukazał mi się pewien artykuł. Prawił właśnie o zmianach cen w App Storze. Ucieszyłem się, przeczytałem, a teraz zdam relację.
Gigant z Cupertino – Apple od dawna oferował aplikacje o wiele taniej niż konkurencja. W sensie programiści w App Storze oferowali. Dlaczego? Apple rozliczał podatek od sprzedaży w Luksemburgu. Oznacza to mniej więcej tyle, że płacił mniej niż pozostali. W Luksemburgu są bowiem niskie podatki. Teraz nastąpiła pewna zmiana. Apple nie będzie już więcej rozliczał podatków w Luksemburgu. Najwyżej, że aplikację kupi ktoś z Luksemburga właśnie. Zmiana, której konsekwencją jest wzrost cen w App Storze polega na tym, że od początku nowego roku, Apple rozlicza podatek od sprzedaży w kraju, w którym dokonany został dany zakup. Zatem Polacy będą mieli inne ceny w App Storze niż Włosi czy Francuzi. Od teraz o tym ile zapłacisz decydować będzie twoja narodowość lub inaczej to w jakim kraju masz założone konto i gdzie kupujesz. Oczywiście wzrost podatków, wzniósł także opłaty dla programistów, a ci, aby nadal biznes się opłacał podnieśli ceny aplikacji. I tak oto my biedni konsumenci ponosić będziemy wszystkie koszty. Właściwie nic nowego. Jeśli spojrzymy tylko na Polskę, sytuacja wygląda tak, że w przypadku tanich aplikacji wzrost cen jest na poziomie zaledwie kilku groszy, jednak w przypadku drogich różnicę w cenie da się odczuć. Niestety.

 

Witaj, świecie!

Witaj na swoim nowym blogu!

Bardzo się cieszymy, że jesteś z nami! To jest pierwszy, przykładowy wpis. Możesz go usunąć logując się do Kokpitu i wybierając menu Wpisy.

Jeśli coś jest dla Ciebie niejasne, zapoznaj się z działem Pomoc:
http://blog.pl/pomoc

Zapraszamy również na nasz profil na Facebooku, gdzie znajdziesz aktualności, poczytasz ciekawe blogi, lub weźmiesz udział w dyskusjach z innymi blogerami:
https://www.facebook.com/Blogpl

Miłego blogowania! :-)